Treść strony

 

Elektryczne kołnierzyki - Krzysztof Wiśniewski

Na pracowników umysłowych mówi się „białe kołnierzyki”. Osoby, które wykonują prace fizyczne określa się mianem „niebieskich kołnierzyków”. Kto wie, może niedługo osoby niewidome będzie się nazywać „elektrycznymi kołnierzykami”.

Taki termin może wkrótce na stałe znaleźć miejsce w naszej świadomości, o ile rozwiązanie technologiczne, które opracowali naukowcy z Łodzi rzeczywiście pomoże osobom z dysfunkcją wzroku. Mam tu na myśli bardzo innowacyjny pomysł na zapewnienie osobom niewidomym bezpiecznej nawigacji w terenie. Poniżej kilka słów o nowej idei, która zrodziła się na Łódzkiej Politechnice.

Początki pracy nad systemem nawigacji pieszej dla osób niewidomych

Przyjmuje się, że osoby niewidome odbierają świat głównie za pomocą słuchu. Zatem nic dziwnego, że zmysł ten jest u nich mocno obciążany. Szczególnie że w wielu sytuacjach, na przykład korzystając z nawigacji, używają słuchawek. Postanowiono więc poszukać innego rozwiązania, choćby po to, by uszy mogły odpocząć.

Jednym z przewodnich tematów badawczych podejmowanych przez studentów i pracowników Politechniki Łódzkiej jest zmysł dotyku w komunikacji człowieka z komputerem. Zdaniem badaczy potencjał tego zmysłu wciąż jest niewykorzystany. Łódzcy naukowcy, mając na uwadze, iż większość rozwiązań dla osób niewidomych wykorzystuje komunikaty audio, badali różne obszary ciała pod względem ich wrażliwości na dotyk. Okazało się, że szyja jest jednym z najbardziej wrażliwych obszarów ludzkiego ciała pod względem odbierania bodźców czuciowych. Uczeni twierdzą, że nie otrzymuje ona nadmiaru bodźców, więc dobrze zareaguje na dotyk.

Chcąc wykorzystać wyniki swoich badań, studenci i naukowcy informatycy z Politechniki Łódzkiej pomyśleli o poruszających się pieszo osobach niewidomych i niedowidzących. Tym sposobem powstał specjalny kołnierz, który służy przekazywaniu informacji o kierunku ruchu i koniecznych manewrach.

Jak to wygląda i na jakiej zasadzie działa

Kołnierz jest wykonany z oddychającej i cienkiej tkaniny sportowej. Przypomina po trosze sportowy komin, który noszą narciarze, a trochę gruby szalik. Umożliwia on rozmieszczenie maleńkich siłowników wibracyjnych stosownie do preferencji użytkownika. Silniki są niewielkie oraz niskiej mocy, ale za pomocą wibracji mogą one wskazywać kierunki geograficzne.

Osoba niewidoma po założeniu kołnierza jest informowana, kiedy powinna skręcić w prawo, a kiedy w lewo. Ściślej mówiąc, jeśli niewidomy użytkownik będzie musiał skręcić w prawo, po prawej stronie szyi poczuje delikatne krótkie wibracje. Czas trwania wibracji i siła impulsów może być też różna w zależności od konieczności i szybkości zmiany kierunku. Biorąc pod uwagę percepcję czuciową na szyi, jest to łatwe do wyczucia – twierdzą badacze.

Za pomocą opisywanego kołnierza niewidomy użytkownik będzie mógł trafić pod wskazany adres. Jest to możliwe dzięki zintegrowaniu wynalazku z telefonem. Kołnierz jest sterowany bezprzewodowo poprzez mikrokontroler i łączy się za pośrednictwem Bluetooth z popularnymi aplikacjami do nawigacji takimi jak Google Maps.

Wibracyjny kołnierz może być również wykorzystany w trakcie korzystania z transportu publicznego. Dzięki bezprzewodowej łączności można skonfigurować go w ten sposób, aby osoba niewidoma otrzymała wibracyjny sygnał informujący o zbliżaniu się do docelowego przystanku.

Autorzy rozwiązania wierzą, że już niedługo to zmysł dotyku pomoże osobom niewidomym w swobodnym poruszaniu się. Podczas tworzenia systemu nawigacji pieszej dla osób niewidomych i niedowidzących z użyciem bodźców wibracyjnych badacze z Politechniki Łódzkiej konsultowali się z lekarzami i fizjoterapeutami. Niezależnie od tego w przyszłości zamierzają przekazać swój wynalazek naukowcom z Uniwersytetu Medycznego, w celu sprawdzenia ewentualnych klinicznych przeciwwskazań przy długim noszeniu takiego kołnierza. Na Międzynarodowej Warszawskiej Wystawie Wynalazków IWIS opisywany projekt otrzymał złoty medal.

Na koniec warto wymienić autorów urządzenia do nawigacji dla pieszych osób niewidomych z wykorzystaniem wibroaktywnego sprzężenia zwrotnego na szyi. Są to: inż. Mikołaj Woźniak, mgr inż. Julia Dominiak, Adam Lewczuk, dr hab. inż. Krzysztof Grudzień, dr inż. Zbigniew Chaniecki, dr inż. Adam Rylski oraz dr hab. inż. Andrzej Romanowski.

Czy to aby zadziała?

Autorzy projektu twierdzą, że wykorzystanie wibracji jako sposobu komunikacji jest nowym rozwiązaniem w systemach elektroniki osobistej i systemach wsparcia. Nie do końca jest to prawda, ponieważ wibracje wykorzystują zarówno smartfony, smartwatche oraz urządzenia do czytania książek audio, a także notatniki brajlowskie. Rozwiązania oparte na wibracjach doceniają osoby głuchoniewidome.

Ze swojego doświadczenia wiem, że dzielenie uwagi na komunikaty płynące z różnych stron jest bardzo trudne, a w niektórych sytuacjach wręcz niemożliwe. Pozostaje też pytanie, jak ściśle musi przylegać ów kołnierz do szyi, aby osoba niewidoma odczuła wibracje. Wątpliwości jest na pewno więcej.

Osobiście jestem ciekaw, kiedy omawiane rozwiązanie trafi do osób niewidomych w celu przeprowadzenia niezbędnych testów. Ważną kwestią jest również cena tego produktu. Na razie pozostaje nam kibicować temu projektowi z nadzieją, że już niedługo nie trzeba będzie dzielić uwagi pomiędzy nasłuchiwanie komunikatów z telefonu a wyłapywanie informacji, jakich dostarcza nam otaczająca nas przestrzeń, a elektryczny kołnierzyk stanie się ważnym atrybutem osoby niewidomej.

Krzysztof Wiśniewski


Artykuł publikowany w ramach projektu „TYFLOSERWIS 2021–2024 INTERNETOWY SERWIS INFORMACYJNO-PORADNICZY", dofinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.